InvestMap, Ogólnopolski Portal Inwestycyjny

nieruchomości, banki, bezrobocie, samorządy, fundusze unijne
Dodaj komentarz Dodaj wiadomość

Dolnośląska służba zdrowia

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Poniedziałek, 16 Marzec 2009, 13:30

Medycynie ratunkowej potrzeba pomocy

Na Dolnym Śląsku brakuje lekarzy ze specjalizacją z medycyny ratunkowej. Nie ma też pielęgniarek. I za mało jest szpitalnych oddziałów ratunkowych, a te, które działają, są niedofinansowane.

Nie ma też funduszy na kliniki, gdzie mogliby kształcić się specjaliści - takie smutne wnioski pojawiły się w czwartek na sympozjum medycyny ratunkowej, które odbywa się w Karpaczu.
- Nie jest dobrze - nie ukrywa prof. Juliusz Jakubaszko, kierownik Zakładu Medycyny Ratunkowej Akademii Medycznej we Wrocławiu i prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej. - Tych braków szybko nie uda się nadrobić - mówi.

Profesor nie podziela optymizmu wiceministra zdrowia Marka Twardowskiego, który zapewnia, że na Euro 2012 system ratownictwa medycznego będzie działał wzorowo. Temu m.in. ma służyć całkowita wymiana ambulansów.
- Kupimy też 23 śmigłowce oraz symulator lotów - obiecuje wiceminister, który jest przekonany, że niedługo ruszą szpitalne oddziały ratunkowe w Głogowie i we Wrocławiu.
- W Głogowie nie spełniają kryteriów - studzi entuzjazm ministra prof. Jakubaszko, który dla odmiany przewiduje, że głogowski SOR ruszy dopiero w 2011 roku.
Według przepisów, jeden SOR powinien przypadać na 250 tys. mieszkańców. Oddziały powinny być rozmieszczone tak, aby karetki pogotowia mogły w jak najkrótszym czasie dowieźć do nich poszkodowanych.

Na Dolnym Śląsku dwa SOR-y są we Wrocławiu, ale daleko im do norm unijnych. Nieco mniejsze oddziały działają w Wałbrzychu, Polanicy-Zdroju, Zgorzelcu oraz w Legnicy.
W Jeleniej Górze są pomieszczenia dla oddziału ratunkowego, ale nie ma ordynatora. Jest za to lądowisko dla śmigłowców, do budowy którego Wałbrzych się przymierza.
- Gdy lądowisko powstanie, wałbrzyski oddział można będzie uznać za bardzo dobry - ocenia prof. Juliusz Jakubaszko.
Fatalnie jest w Świdnicy, gdzie nie ma ani jednego lekarza o specjalności medycyna ratunkowa.
- To trudna dziedzina medycyny. Lekarze się do niej nie garną - tłumaczy Jacek Domejko, dyrektor szpitala Latawiec w Świdnicy.
Szansę na zmianę sytuacji widać w Bolesławcu, gdzie SOR powstaje w bólach od trzech lat. Powiat podżyrował trzymilionowy kredyt właśnie na oddział. Jednocześnie starostwo stara się o 5,4 mln zł z UE na dokończenie budowy.
- Wniosek oceniono dobrze - mówi Dariusz Kwaśniewski z zarządu powiatu. - Mamy nadzieję, że dostaniemy pieniądze. Ale bez względu na decyzję, chcemy zakończyć budowę SOR-u w tym roku - podkreśla.
Na Dolnym Śląsku działa 11 SOR-ów, ma powstać jeszcze 7.

Alina Gierak, Współpraca: BEŁ - POLSKA Gazeta Wrocławska
http://legnica.naszemiasto.pl/wydarzenia/970332.html

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Poniedziałek, 16 Marzec 2009, 13:52

[Wałbrzych]

Nerwice i lęki będziemy leczyć na miejscu

Trwają prace przy adaptacji budynków szpitala na potrzeby utworzenia Wałbrzyskiego Ośrodka Psychiatrii. Modernizacja infrastruktury przy ul. Batorego umożliwi utworzenie nowoczesnego centrum psychiatrii środowiskowej z oddziałami ogólnopsychiatrycznymi i oddziałem dziennym.
Uruchomienie ośrodka w mieście to część planu, którego realizacja ma zmienić metody leczenia na Dolnym Śląsku.
Autor wspomnianego planu, dr Jacek Kacalak, dyrektor szpitala w Lubiążu przyznaje, że zmiany są po prostu niezbędne. - Na Dolnym Śląski istnieje anachroniczny w stosunku do reszty Polski oraz Europy model lecznictwa psychiatrycznego - tłumaczy. Jest on prowadzony w dużych, oddalonych i przestarzałych ośrodkach, takich jak Krośnice, Sieniawka czy Stronie Śląskie. I nie chodzi jedynie o to, że jest prowadzony w naprawdę starych szpitalach, których stan techniczny pozostawia wiele do życzenia.

NWW Magdalena Sośnicka-Dzwonek
http://www.regional.pl/walbrzych/news.php?katid=1&aid=15020

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Postprzez » Środa, 27 Listopada 2010, 12:00




 

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Wtorek, 17 Marzec 2009, 10:10

Kolejny rok inwestycji

Dla szpitala ginekologiczno-położniczego to będzie rok wielkich przedsięwzięć. Pod warunkiem, że spłynie kasa, którą dzieli zarząd województwa. W planach jest budowa nowoczesnego bloku operacyjnego, stacji uzdatniania wody, informatyzacja i zakup najnowocześniejszego sprzętu. Jeśli się powiedzie, za dwa lata szpital będzie w pełni zmodernizowany.

Nie da się nie zauważyć, że od 2000 roku Specjalistyczny Szpital Ginekologiczno-Położniczy w Wałbrzychu stale się modernizuje. Powstała tu nowoczesna izba przyjęć, szkoła rodzenia, sala intensywnej terapii dla kobiet, pracownia serologiczna, laboratorium, oddział patologii noworodka i intensywnej terapii, oddział patologii ciąży, pracownia RTG i bakteriologiczna.

NWW Magdalena Sośnicka-Dzwonek

http://www.regional.pl/walbrzych/news.php?katid=1&aid=15061

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Postprzez » Środa, 27 Listopada 2010, 12:00





 

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Środa, 18 Marzec 2009, 10:44

[Jelenia Góra]

Szpital „Bukowiec” odzyska swoją świetność

Zrujnowana placówka zostanie wyremontowana i zmodernizowana. Taką deklarację złożyli dzisiaj jego nowi właściciele czyli zarząd EMC Instytut Medyczny S.A., podczas konferencji prasowej w starostwie. Chcą także kupić zrujnowane obiekty, w którym mieści się obecnie hospicjum i Zakład Opiekuńczo–Leczniczy.

Dziś w sali starostwa dziennikarzom i radnym przedstawiciele właściciela szpitala "Bukowiec" pokazali prezentację multimedialną ze zdjęciami Miłosza Polocha ilustrującą stan placówki.

Pracownicy czekają na opracowanie historyczne i konserwatorskie, które pozwolą ustalić, jakich zmian w tej placówce medycznej można dokonać. Natychmiastowego remontu wymaga dach i kotłownia, ale i ogólny stan infrastruktury szpitala jest beznadziejny.

Zarządcy planują więc reorganizację i wypracowanie optymalnych rozwiązań, pozwalających na wykorzystanie w pełni obiektu, który powstał z myślą o sanatorium, a nie o szpitalu. Lecznicą stał się dopiero po 1945 roku, choć zupełnie, zwłaszcza przy dzisiejszych kryteriach, nie nadawał się do tego.

Sali operacyjnej spełniającej obecne normy sanitarne nie ma. W drastycznym stanie jest ZOL i hospicjum, w którym o godnym umieraniu nie ma nawet mowy. Kiepską sytuację pogłębiają ogromne koszty ogrzewania, sięgające 70 tysięcy złotych miesięcznie. – Gdyby nie dobra wola sanepidu, szpital należałoby zamknąć – usłyszeliśmy.

Zarząd spółki EMC Instytut Medyczny poza remontami planuje także reorganizację tej placówki medycznej m. in. przenieść hospicjum do budynku szpitala, a przychodnię umieścić w obiekcie po byłej pralni, obok ZOL –u, w którym trzeba stworzyć warunki dla osób niepełnosprawnych – Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w takim stanie jeszcze nie widzieliśmy, podobnie zresztą jak hospicjum.

– Chcemy te obiekty wyremontować, dlatego zależy nam na ich kupnie , bo chcielibyśmy inwestować w swoje budynki, a poza tym będzie nam łatwiej, jako ich właścicielom, pozyskać niezbędne fundusze – mówi Piotr Gerber, prezes zarządu. W tej sprawie rozpoczęto już rozmowy w powiecie jeleniogórskim, który jest właścicielem budynków.

Zarządcy zadeklarowali także, że Szpital „Bukowiec” zachowa swoją dotychczasową funkcję szpitala powiatowego. Na pewno pozostanie oddział chirurgiczny, ginekologiczny, położniczy. Planowane jest również poszerzenie oferty o oddział geriatryczny, okulistyczny i część rehabilitacyjną, również dla osób, które przeszły choroby neurologiczne. Nie wiadomo jeszcze, czy przetrwa oddział dziecięcy. Piotr Gerber zapewniał, że w kowarskiej placówce medycznej będą się leczyć przede wszystkim ludzie z regionu i to dla nas zamierzają stworzyć ofertę medyczną, bo jak przekonywał, pacjentów mają tutaj i nie zależy im na sprowadzaniu ludzi z całej Polski.

Zdementował też krążące plotki o redukcjach zatrudnienia. – Tak zwany casting, który robiliśmy, pozwolił nam lepiej poznać personel, który jest bardzo dobry i zasługuje na szacunek. Ci ludzie często nie mają odpowiedniego sprzętu i możliwości, a pracują wzorowo – mówił Gerber. Dodał też, że w przyszłości szpital zatrudnienie zwiększy, a już dziś jest deficyt w obsadzie stanowisk lekarskich.

Goście przekonywali, że EMC Instytut Medyczny wyciągał z dołka różne szpitale, nawet w gorszym stanie niż kowarski, i nie boi się tego wyzwania. – Choć najgorsze jeszcze przed nami – usłyszeliśmy. Jacek Włodyga, starosta jeleniogórski, jest przekonany, że decyzja o sprzedaży Bukowca spółce była prawidłowa.

http://www.jelonka.com/news,single,init,article,20092
Ostatnio edytowany przez KingaM Środa, 25 Marzec 2009, 09:45, edytowano w sumie 2 razy

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Środa, 18 Marzec 2009, 11:08

[Dzierżoniów]

1,5 mln dla szpitala

Powiat przekazał 1,5 mln zł NZOZ Szpitalowi Powiatowemu Sp. z o.o. w Dzierżoniowie. Pieniądze zostaną przeznaczone na zakup specjalistycznego sprzętu i niezbędne inwestycje.

Z kwoty 1,5 mln zł przekazanej szpitalowi 500 tys. zł pochodzi z budżetu powiatu, natomiast 1 mln zł to pieniądze odzyskane przez powiat z NFZ-u na mocy ugody przedsądowej podpisanej 12 lutego br. Korzystny dla powiatu finał tej sprawy to efekt trwających blisko rok skutecznych starań Zarządu Powiatu. Dzięki nim szpital otrzymał znaczną kwotę pieniędzy na rozwój.

- Gdy powoływaliśmy spółkę, zapewnialiśmy, że nie zostawimy jej samej sobie. Dziś realizujemy tę obietnicę – mówi starosta Janusz Guzdek. – Przekazując szpitalowi 1,5 mln zł, możemy mieć wpływ na poprawę jakości usług medycznych dla mieszkańców powiatu i warunków pracy dla pracowników – dodaje starosta.

Zarząd spółki, której powiat jest 100-procentowym właścicielem, planuje zakup specjalistycznego sprzętu oraz przygotowuje się do niezbędnych inwestycji. Najważniejsze z nich to rozbudowa bloku operacyjnego wraz z izbą przyjęć i termomodernizacja obiektu. Objęcie przez powiat nowych udziałów w spółce o wartości 1,5 mln zł z pewnością ułatwi ich realizację.

http://www.edzierzoniow.pl/i/?f=1&g=s&s=1&t=2365&PHPSESSID=cf1951e71bdb6c939632e3d4f15d4da9

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Czwartek, 26 Marzec 2009, 13:25

[Legnica]

Neonatologia na najwyższej półce

Image

Oddział neonatologiczny w legnickim szpitalu otrzymał trzeci stopień referencyjności. Oznacza on większe pieniądze z NFZ i prestiż.
Od marca legnicki oddział neonatologii jest jedynym z dwóch na Dolnym Śląsku z trzecim stopniem preferencyjności (obok kliniki Akademii Medycznej). O taki status legnicka neonatologia starała się ponad dziesięć lat.

- To wielki sukces wszystkich lekarzy i pielęgniarek, którzy przez te wszystkie lata pracowali na oddziale – cieszy się Wojciech Kowalik (na zdjęciu), ordynator oddziału neonatologicznego.

Dzięki uznaniu Narodowego Funduszu Zdrowia i krajowego konsultanta do spraw neonatologii, legnicki oddział może liczyć na kontrakt większy o 20 procent.

- Wypełnienie warunków otrzymania najwyższego stopnia referencyjności nie jest łatwe. Trzeba posiadać odpowiednią kadrę specjalistów i sprzęt. Dzisiaj mamy na tym oddziale dziewięciu lekarzy i 53 pielęgniarki – mówi dyrektor legnickiego szpitala, Krystyna Barcik.

Na legnickim oddziale leczy się m.in. noworodki z wrodzonymi wadami serca, niewydolnością oddechową oraz wcześniaki, nawet te ważące poniżej kilograma.

Zdaniem doktora Wojciecha Kowalika wyższy stopień referencyjności dla jego oddziału jest szansą na poprawienie fatalnych statystyk Dolnego Śląska jeśli chodzi o umieralność noworodków. W legnickim szpitalu procent umieralności wynosi co prawda tylko 15 promila, ale województwo dolnośląskie pod tym względem jest na niechlubnym przedostatnim miejscu w kraju.

http://fakty.lca.pl/news,15949,Neonatologia_na_najwyzszej_polce.html#dalej

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Środa, 1 Kwiecień 2009, 09:26

Dofinansowanie z Unii dla szpitali i przychodni

Na remonty, modernizacje i zakup nowoczesnego sprzętu placówki medyczne na Dolnym Śląsku dostaną w tym roku prawie 200 mln zł unijnej dotacji.

Marszałek województwa Marek Łapiński ogłosił we wtorek listę szpitali i przychodni, które otrzymają dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego.

Najwięcej wywalczył szpital przy ul. Koszarowej. Za ponad 70 mln zł z unijnej kasy wybuduje pawilon, do którego przeprowadzi się Dolnośląskie Centrum Pediatryczne im. Korczaka.

Prawie 10 mln zł dofinansowania otrzymał Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Legnicy, za co będzie mógł kupić nowoczesny sprzęt medyczny.

Dolnośląskie Centrum Chorób Płuc we Wrocławiu za ponad 8,5 mln zł zmodernizuje oddział intensywnej terapii i blok operacyjny.

W sumie dofinansowane zostaną 43 projekty z kilkudziesięciu placówek medycznych na Dolnym Śląsku.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6447719,Dofinansowanie_z_Unii_dla_szpitali_i_przychodni.html

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Piątek, 3 Kwiecień 2009, 12:26

Wałbrzyskie szpitale będą spółkami?

Zarząd województwa chce, by szpitale podlegające marszałkowi przekształcić w spółki, ale na pewnych warunkach. Na razie ulepsza rządowy program - tzw. Plan B. Pacjenci mogą jednak być spokojni. - Jeśli będą zmiany, to na lepsze - zapowiada Roman Szełemej.

Jak zapewnia pełnomocnik marszałka ds. służby zdrowia, zarząd województwa analizuje bardzo dokładnie przedstawione do tej pory założenia tzw. Planu B dotyczące przekształceń szpitali. - Propozycje te, choć bardzo ciekawe i obiecujące wymagają uzupełnień, wyjaśnień przed podjęciem decyzji o ewentualnym wdrożeniu przekształceń. Plan B znajduje się w fazie społecznych konsultacji. Rezultatem tych dyskusji były inicjatywy uzupełnienia lub zmiany jego zapisów - mówi nam dr Roman Szełemej.

Najważniejsze z nich to kwestia podatku VAT obowiązującego w trakcie przekształceń, koszty procedur administracyjnych, możliwości umorzenia kredytów zaciągniętych przez organy założycielskie w trakcie oddłużania szpitali. Ostateczny kształt Plan B przyjmie w końcu kwietnia.

- Plan stwarza dla szpitali dolnośląskich nadzieję pozyskania ponad 200 mln zł z tytułu umorzenia długów - zauważa Szełemej.

Jego zdaniem zmiana formy zarządzania szpitalami poprawia możliwości funkcjonowania placówki, jest to forma bardziej dynamiczna, umożliwiająca szybkie dostosowanie do zmieniającego się otoczenia prawnego, warunków ekonomicznych.

- Jest to jednak forma bardziej wymagająca - od dyrektora, prezesa, aż do poszczególnego pracownika. Daje jednak szansę pozyskiwania nowych środków finansowych dla poprawy funkcjonowania szpitala - podkreśla pełnomocnik marszałka.

Zdaniem władz województwa, przekształcenie szpitali w ramach jednego, spójnego regionalnego programu byłoby bardziej korzystne niż jednostkowe procedury. Jednak nic nie odbędzie się na siłę. Inna dobra wiadomość: pacjenci nie powinni w ogóle tego odczuwać - a jeśli tak, to tylko poprzez dalszą poprawę warunków pobytu i leczenia.

Czy plan jest też korzystny dla naszych szpitali, które są w świetnej kondycji? W przypadku Szpitala Sokołowskiego w Wałbrzychu, który długów już się pozbył, chodzi o umorzenie kredytu restrukturyzacyjnego w wysokości kilkunastu mln zł. Dyrektor Szełemej jest zwolennikiem takiego rozwiązania. Alicja Daleczko, dyrektor szpitala ginekologicznego jest pełna wątpliwości.

- To przede wszystkim szansa dla zadłużonych szpitali, jak legnickiego czy jeleniogórskiego - zaznacza.

NWW M. Dzwonek
http://www.regional.pl/walbrzych/news.php?katid=1&aid=15259

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Wtorek, 7 Kwiecień 2009, 12:49

W Izerach ruszyło pogotowie

Hotelarze i restauratorzy pomogli przy budowie siedziby pogotowia ratunkowego w Świeradowie-Zdroju. Turyści, narciarze i kuracjusze czują się teraz dużo bezpieczniej
Dzięki pospolitemu ruszeniu w Świeradowie-Zdroju od 1 kwietnia mieszkańcy i turyści czują się bezpieczniej. Miejscowi restauratorzy, hotelarze i właściciele pensjonatów skrzyknęli się, by pomóc w remoncie pomieszczeń dla stacji pogotowia ratunkowego.


- Pomagamy, ponieważ uważamy, że pogotowie w mieście jest potrzebne nie tylko mieszkańcom, ale i licznej rzeszy turystów - mówi Piotr Puzyński, prezes Centrum Rehabilitacji Czerniawa-Zdrój.
Decyzja o powstaniu stacji w izerskim kurorcie zapadła na początku roku. Przyczyniło się do tego uruchomienie kolei gondolowej na Stóg Izerski i wciąż zwiększająca się liczba turystów i kuracjuszy. Potrzebne były jednak spore pieniądze na remont pomieszczeń przekazanych przez świeradowskie uzdrowisko (stacja znajduje się niedaleko Domu Zdrojowego).

- I tu z pomocą przyszli gestorzy bazy turystycznej. Udało się namówić ich na pokrycie kosztów remontu stacji i przystosowania do potrzeb pogotowia - mówi burmistrz Roland Marciniak. Remont stacji pochłonął ponad 50 tys. zł, a jej wyposażenie - kilkanaście tysięcy.
Największym kosztem będzie jednak teraz funkcjonowanie pogotowia. Roczne utrzymanie świeradowskiej karetki pochłonie ok. 1 mln zł w ramach umowy z NFZ.

- Wychodzimy naprzeciw kuracjuszom, którzy przez cały rok przebywają w mieście - mówi burmistrz.
Pogotowie będzie mogło teraz znacznie szybciej dojechać do poszkodowanych narciarzy. W styczniu ratownicy GOPR interweniowali na sto-ku przy gondoli 36 razy. W lutym interwencji było aż 44. W marcu udzielili pomocy ponad 20 narciarzom.

- Spora część wymagała pomocy szpitalnej - mówi ratownik Robert Cygan.
W obowiązującym wciąż planie zabezpieczenia ratunkowego województwa dolnośląskiego na powiat lubański przypadają tylko dwie karetki.
Obecnie jeden zespół dyżuruje przez całą dobę w Lubaniu, a drugi w Leśnej. Świeradów-Zdrój na tej mapie nie będzie już białą plamą.

Do tej pory, ambulans musiał dojeżdżać właśnie z oddalonych o 20 km Leśnej lub Gryfowa. Zimą oznaczało to nawet kilkudziesięciominutowe oczekiwanie.
- Im wcześniej zostanie udzielona pomoc, tym większe są szanse na szybszy powrót do zdrowia i pomyślną rehabilitację - podkreśla Przemysław Celej, ordynator oddziału ortopedii Łużyckiego Centrum Medycznego w Lubaniu, gdzie trafiają kontuzjowani narciarze ze Świeradowa.
Bój o to, by w planie województwa znalazło się więcej zespołów ratunkowych, trwa już od kilku lat. Ambulans ze Świeradowa-Zdroju obsługuje również Szklarską Porębę i Mirsk. Świeradowska placówka jest oddziałem Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze.

- Na miejscu dyżuruje dwóch ratowników i lekarz gotowych nieść pomoc przez całą dobę - zapewnia Maciej Kaczmarek, dyrektor Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze.

Mariusz Junik - POLSKA Gazeta Wrocławska
http://szklarskaporeba.naszemiasto.pl/wydarzenia/983903.html

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Środa, 8 Kwiecień 2009, 07:58

Stare Kliniki przejdą kurację odmładzającą

Akademia Medyczna planuje rewitalizację XIX-wiecznych klinik przy ul. Chałubińskiego. Władze uczelni chcą, aby zabytkowe obiekty znalazły się na liście atrakcji turystycznych Wrocławia

Image

Rewitalizacji wymaga kilkanaście budynków między ulicami Chałubińskiego, Pasteura, Marcinkowskiego i Skłodowskiej-Curie.

- Musimy odgrzybić budynki, naprawić dachy, wymienić okna - zapowiada prof. Halina Milnerowicz, prorektor ds. rozwoju uczelni.

Władze Akademii Medycznej uczelni szacują, że koszty rewitalizacji sięgną około 20 mln zł. Pieniądze na ten etap remontu uczelnia chce zdobyć z kasy Unii Europejskiej, ze swojej kasy AM zaplanowała wydać ok. 6 mln zł.

Prof. Milnerowicz: - Wszystkie prace odbywać się będą pod nadzorem konserwatora zabytków. Dlatego między innymi będziemy musieli zadbać o kolor ram okiennych. W oryginalne były zielone, w część budynków zachowały się ich resztki, ale niektórzy wymieniali okna, nie zwracając na uwagi taki szczegół.

O kolejne 40-50 mln zł Medyczna zabiegać będzie w Ministerstwie Zdrowia. Te pieniądze pójdą na dostosowanie części pomieszczeń do wymogów nowoczesnego Dolnośląskiego Centrum Badań Medycznych, które władze uczelni zamierzają powołać przy ul. Chałubińskiego. Przy okazji odnowione zostaną wnętrza niektórych budynków.

Neogotycki kampus wybudowano pod koniec XIX wieku. Na pięciohektarowej działce w kształcie trójkąta rozproszonych jest kilkanaście budynków. Podobne w skali przykłady architektury funkcjonalnej przeznaczone dla uczelni i szpitali powstały nieco wcześniej w Halle, Bonn i Heidelbergu. Zresztą architekt Ludwig von Tiedemann, który zaprojektował obiekty uniwersyteckie w Halle, był autorem wstępnych planów wrocławskiego kampusu. Jego szczegółową koncepcję przygotował już wrocławianin Joseph Waldhausen.

- Szpitale akademickie w Heidelbergu funkcjonują nie tylko jako kliniki i ośrodek badawczy, ale także i jako atrakcja turystyczna. Chcielibyśmy, żeby kampus przy Chałubińskiego był także chętnie odwiedzanym miejscem. Naturalnie wpisuje się w trasę turystyczną z Rynku przez Ostrów Tumski do Hali Stulecia - mówi prof. Milnerowicz.

Turystów zainteresować może nie tylko architektura, ale także wnętrza: klatki schodowe, witraże, w wielu miejscach zachowały się oryginalne posadzki, metalowe, zdobione poręcze, zabytkowa sala operacyjna z przeszklonym sufitem i audytorium dla studentów. - Tuż po wojnie operował w niej prof. Wiktor Bross, sława wrocławskiej chirurgii - mówi prorektor.

Władze Medycznej przymierzają się także do rewitalizacji kamienicy przy Kurzym Targu 4, gdzie powstanie Dom Śląskiego Aptekarza. W pochodzącej z XIII wieku budynku od początku jego istnienia aż do lat 50. XX wieku działała apteka. Na remont pójdzie na to około 5 mln złotych. - Apteka znowu tam będzie. Najważniejsze jednak jest powołanie Muzeum Farmacji. Akademia ma olbrzymie zbiory dotyczące przeszłości farmacji na Śląsku, są rozproszone, bo nie mieliśmy gdzie ich prezentować - mówi prof. Milnerowicz.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6477280,Stare_Kliniki_przejda_kuracje_odmladzajaca.html

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Wtorek, 14 Kwiecień 2009, 12:31

Śmigłowiec będzie pomagał ratownikom w Karkonoszach

Od środy helikopter Sokół 25. Brygady Kawalerii Powietrznej z Tomaszowa Mazowieckiego będzie stacjonował na Górze Szybowcowej w Jeleniej Górze.

Image

- Dzięki niemu o wiele szybciej będzie można dotrzeć do poszkodowanych w wypadkach albo zasypanych przez lawinę - cieszy się Maciej Abramowicz, naczelnik GOPR w Jeleniej Górze.

Śmigłowiec stacjonował w Jeleniej Górze również w ubiegłym roku. Był bardzo przydatny. Przez trzy miesiące brał udział w 33 akcjach ratowniczych. Transportował do szpitala m.in. połamanego narciarza, dwójkę turystów, którzy zasłabli na Śnieżce, oraz wędrowca przysypanego przez niewielką lawinę. Chłopiec, który w ubiegłym roku zjeżdżał na nartach i uderzył w drzewo, swoje życie zawdzięcza tylko błyskawicznej akcji ratunkowej z powietrza.

Ważne, że śmigłowiec stacjonuje właśnie teraz, bo każdego roku wiosną w Karkonoszach schodzą lawiny. Do tej pory w razie potrzeby helikopter przylatywał z Czech.
Wojskowy helikopter Sokół będzie stacjonował w Karkonoszach przez półtora miesiąca. Potem wraca do jednostki.

Region karkonoski nie ma swojego helikoptera na stałe do dyspozycji. Planuje się jego zakup na potrzeby Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Miałby jednak stacjonować w Bolesławcu. Ratownicy podkreślają, że stamtąd lot w Karkonosze jest o kilkanaście minut dłuższy. Większe są także koszty akcji. Godzina lotu helikoptera to ok. 4 tysięcy złotych.

W ubiegłym roku trzymiesięczne funkcjonowanie śmigłowca w Karkonoszach pochłonęło około 7 milionów złotych - w większości z budżetu GOPR. Ratowników górskich wsparło jedynie kilka firm medycznych, użyczając sprzętu ratowniczego, jak defibrylator, nosze i in. Teraz helikopter będzie o połowę krócej i nie wiadomo, w ilu akcjach weźmie udział oraz ile to będzie kosztować.

- Na ratowaniu ludzkiego zdrowia i życia nie ma co oszczędzać - mówi poseł Marcin Zawiła. - Zastanowimy się nad możliwością zwiększenia budżetu GOPR - dodaje.
Na współpracy z ratownikami skorzystają także wojskowi, piloci bowiem będą się szkolić podczas latania w trudnych warunkach.

Mariusz Junik - POLSKA Gazeta Wrocławska
http://jeleniagora.naszemiasto.pl/wydarzenia/986233.html

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Środa, 15 Kwiecień 2009, 09:15

Zdrowie dofinansowane

Unijne pieniądze na dolnośląską służbę zdrowia zostały podzielone. Skorzystają m.in. szpitale w Legnicy i Lubinie.

Zarząd Województwa Dolnośląskiego siódmego kwietnia podjął uchwałę nr 2620/III/09 w sprawie wyboru do dofinansowania projektów, złożonych w trybie systemowym nr 7/S/8.1/2008 „Poprawa jakości opieki zdrowotnej” w Priorytecie VIII Modernizacja infrastruktury ochrony zdrowia na Dolnym Śląsku („Zdrowie”). Z wicemarszałkiem Piotrem Borysem, koordynującym politykę zdrowotną na Dolnym Śląsku, rozmawia Marek Szpyra.

- Czy środki przeznaczone na dofinansowanie są rzeczywiście na tyle duże, aby dolnośląska służba zdrowia znacząco poprawiła swoją bazę?
- Tak. Na przykład Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Legnicy na zakup nowoczesnego sprzętu medycznego w celu podniesienia jakości usług medycznych ma wnioskowaną kwotę ponad dziewięć i pół miliona złotych. Lubiński Zakład Opieki Zdrowotnej na modernizację i wyposażenie Oddziału Anastezjologii i Intensywnej Terapii Szpitala im. Jonstona otrzyma wnioskowanie na pondad trzy i pół miliona złotych. Duże środki trafią przede wszystkim na modernizację oddziałów, zakup nowoczesnego sprzętu i aparatury medycznej.Po zakończeniu realizacji tych inwestycji zwiększy się jakość i dostępność usług medycznych na Dolnym Śląsku. Lekarzy mamy bardzo dobrych, z dostępnością do sprzętu specjalistycznego nie wszędzie jest jednak najlepiej.
- W jakich obszarach czeka nas najwięcej pracy?
- W ostatnich tygodniach mamy w Polsce niestety dużo wypadków drogowych, pożarów. I właśnie ratownictwo medyczne wymaga szczególnego wzmocnienia. Tak, aby nie najlepsze wskaźniki dotyczące ratownictwa w pierwszej godzinie od zaistnienia zdarzenia, mogly być zdecydowanie lepsze. Podobnie poprawy wymaga tzw. przeżywalność noworodków. To jeden z naszych priorytetów. Tu będą także kierowane środki. Nie ma nic ważniejszego od ratowania życia.
- A onkologia?
- Za około dwa i pół roku pacjenci odczują znaczną zmianę. Przy Szpitalu Wojewódzkim w Legnicy powstanie centrum onkologii-radioterapii. Legnicki ośrodek odciąży Wrocław. Poprawią się warunki leczenia. Zaczynamy w końcu gonić europejskie standardy.

http://www.regional.pl/legnica/news.php?katid=4&aid=15342

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Środa, 15 Kwiecień 2009, 09:32

Pogotowie ląduje w Wałbrzychu

Ratunkowe śmigłowce nie będą musiały już lądować na boisku. Zabiorą rannych z profesjonalnego lądowiska przy szpitalu im. Sokołowskiego, które przeszło już chrzest bojowy

Wałbrzych - drugie pod względem wielkości miasto Dolnego Śląska ma w końcu profesjonalne lądowisko dla śmigłowców medycznych. Helikoptery Lotniczego Pogotowia Ratunkowego nie będą musiały już lądować lub startować z pacjentami na boisku w dzielnicy Piaskowa Góra. Teraz wszystko będzie odbywać się profesjonalnie. Przy szpitalu im. Sokołowskiego zbudowano lądowisko, które jest przystosowane także do lotów nocnych.

- Budowa lądowiska i dróg dojazdowych do szpitala kosztowała blisko 3,5 mln zł - wyjaśnia Roman Szełemej, dyrektor szpitala ds. medycznych.
- Inwestycja trwała siedem miesięcy. W całości zapłacił za nią szpital. Staramy się jednak o zwrot części kosztów. W grudniu przyjęto nasz wniosek o pieniądze w ramach programu poprawy infrastruktury ochrony zdrowia i środowiska Unii Europejskiej.

Prawdopodobieństwo, że szpital je dostanie jest duże. Chodzi o odzyskanie 85 proc. kosztów. Lądowisko ulokowano od strony zachodniego odcinka niedokończonej obwodnicy Wałbrzycha. Leży w odległości 70 metrów od zabudowań szpitala. Dzięki temu przewiezienie pacjenta ze śmigłowca do szpitala lub w odwrotną stronę nie przekracza pięciu minut.

- Lądowisko przeszło już chrzest bojowy - mówi Andrzej Stążka, z-ca dyrektora ds. administracyjno-eksploatacyjnych. - Pilot Lotniczego Pogotowia Ratunkowego stwierdził, że to bardzo dobry obiekt. Zwrócił tylko uwagę, że na maszcie antenowym trzeba zamontować lampę, by łatwiej było tam lądować nocą. Niebawem ją tam zainstalujemy.

Szpital im. Sokołowskiego w Wałbrzychu jest jednym z największych i najlepiej wyposażonych na Dolnym Śląsku. Posiada m.in. urządzenia do badań za pomocą rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej. W oddziałach neurochirurgii i kardiologii wykonywane są skomplikowane operacje i zabiegi m.in. koronarografii i koronaroplastyki. Do placówki trafiają także ranni w wypadkach drogowych w okolicach: Świebodzic, Świdnicy, Jaworzyny Śląskiej i Strzegomia.
Często o życiu poszkodowanych decydują minuty. Budowa przy szpitalu miejsca do lądowań śmigłowca była koniecznością. Wałbrzyskie lądowisko jest jednym z zaledwie ośmiu na terenie Dolnego Śląska, które spełnia wszelkie kryteria Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Tymczasem powinno być ich dwa razy więcej.

- Profesjonalne lądowiska są tylko we Wrocławiu, Wałbrzychu, Jeleniej Górze, Świdnicy, Kłodzku i Zgorzelcu - wylicza Jarosław Domański, kierownik Lotniczego Pogotowia Ratunkowego we Wrocławiu.
- W innych rejonach województwa, o ile jest to możliwe, musimy lądować na przyszpitalnych trawnikach. Tak jest np. W Trzebnicy i Miliczu.

Na razie na Dolnym Śląsku śmigłowiec LPR stacjonuje tylko we Wrocławiu. Jednak startujący stamtąd ratownicy nie są w stanie docierać np. do zachodnich krańców województwa. Dlatego w planach jest budowa drugiej bazy lotniczej. Ma być ulokowana na terenie gminy Gromadka w powiecie bolesławieckim. W pobliżu tego miejsca wytyczono skrzyżowanie autostrad, istniejącej A12 i planowanej A4. Tam ryzyko wypadków drogowych i koniecznej interwencji śmigłowca LPR będzie duże.
- We wrześniu ubiegłego roku wysłaliśmy w tej sprawie wniosek do Ministerstwa Zdrowia - mówi Józef Rzemień, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu. - W październiku dostaliśmy odpowiedź, że obecnie nie ma pieniędzy na tę inwestycję, bo ministerstwo kupuje 23 śmigłowce Eurocopter dla wszystkich placówek LPR w kraju. Sprawa bazy w Gromadce pozostaje jednak aktualna - dodaje Rzemień.

Artur Szałkowski - POLSKA Gazeta Wrocławska
http://walbrzych.naszemiasto.pl/wydarzenia/986482.html

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Czwartek, 16 Kwiecień 2009, 11:50

Wrocławskie karetki mają GPS-y

We wszystkich wrocławskich karetkach pogotowia zamontowano GPS-y. Urządzenia dzięki, którym wiadomo, gdzie w danym momencie znajduje się grupa ratownicza.

Image

- GPS-y drogą internetową przesyłają sygnał do miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego i na monitorze dyspozytorzy widzą, gdzie karetki się znajdują. Wtedy wyszukują najbliższą i ją wysyłają do danego wypadku - tłumaczy Zbigniew Dragan, zastępca dyrektora do spraw medycznych wrocławskiego pogotowia ratunkowego.

Jak przyznaje dyrektor takie urządzenia już się sprawdziły. Po pierwsze dzięki temu wiadomo, który ambulans najszybciej dotrze na miejsce zdarzenia. Po drugie jest to też wytłumaczenie w sytuacji, gdy oskarża się ekipę ratunkową o zbyt długie czekanie.

- Ostatnio policja chciała od nas wytłumaczenia dlaczego karetka nie udzieliła pomocy, jak przejeżdżała koło wypadku. My dzięki tym nowym urządzeniom sprawdziliśmy, gdzie wtedy były nasze samochody i okazało się, że widziany wtedy samochód nie należał do pogotowia, tylko do prywatnej firmy ratunkowej - tłumaczy Zbigniew Dragan.

Urządzenia kosztowały kilkaset złotych.

http://www.mmwroclaw.pl/3756/2009/4/16/wroclawskie-karetki-maja-gpsy?category=news

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Piątek, 17 Kwiecień 2009, 11:52

[Legnica]

Szpital bogatszy o nowe oddziały

Image

Od środy w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym działają oddział rehabilitacyjny oraz pododdział udarowy. Głównie dzięki finansowemu wsparciu Urzędu Marszałkowskiego.

Pododdział udarowy funkcjonujący przy oddziale neurologicznym to szesnaście łóżek oraz specjalistyczny sprzęt. Lekarze pracujący na pododdziale mogą stosować nowoczesną metodę – trombolityczną, czyli podawanie chorym środków farmakologicznych w ciągu kilku godzin od udaru. Pododdziałem kierować będzie ordynator oddziału neurologicznego Tadeusz Kruzel.

Na czwartym piętrze szpitala otwarto również oddział rehabilitacyjny, którego ordynatorem został Piotr Rossudowski.
- Na razie jest to dziesięć łóżek przeznaczonych na rehabilitację po udarową. Staramy się jednak o dodatkowe łóżka na rehabilitację ogólną – powiedział lca.pl, wicedyrektor szpitala, Dariusz Dębicki.

W uroczystym otwarciu pododdziału udarowego i oddziału rehabilitacyjnego udział wziął wicemarszałek województwa Piotr Borys, poseł Janusz Mikulicz, prezydent Tadeusz Krzakowski oraz radni wojewódzcy.

Otwieramy kolejny nowy oddział w legnickim szpitalu. Tym samym nadrabiamy wieloletnie zaniedbania wobec tej placówki – powiedział Borys.

Ponad miesiąc temu w legnickim szpitalu otwarto oddział psychiatryczny. Jeszcze w tym roku dyrekcja planuje otworzyć pulmonologię, a w 2011 oddział radioterapii.

- To efekt coraz lepszej kondycji finansowej szpitala, wsparcia Urzędu Marszałkowskiego oraz dobrego zarządzania placówką – stwierdził Dariusz Dębicki.

http://fakty.lca.pl/news,16218,Szpital_bogatszy_o_nowe_oddzialy.html

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Wtorek, 28 Kwiecień 2009, 07:53

Będą pieniądze z UE dla szpitali i przychodni

Urząd Marszałkowski zakończył podział unijnych funduszy z Regionalnego Programu Operacyjnego na podstawową opiekę zdrowotną i ratownictwo medyczne - szpitale dostaną ponad 200 mln zł.

Regionalne dotacje unijne zostały rozdzielone na kilkadziesiąt szpitali. Najwięcej, bo aż 73,6 mln zł, dostanie Wojewódzki Szpital im. Gromkowskiego we Wrocławiu. Ma tam powstać nowoczesny pawilon pediatryczny wraz z całym zapleczem.

Z pozostałych środków 95,5 mln zł pójdzie na zakup sprzętu dla oddziałów ratunkowych i modernizację oddziałów intensywnej terapii i bloków operacyjnych w szpitalach specjalistycznych, 17,9 mln zł na komputeryzację i 32 mln zł na mniejsze szpitale gminne i powiatowe.

Piotr Borys, wicemarszałek województwa: - Największego wkładu finansowego wymaga jednak ratownictwo medyczne. Jesteśmy na przedostatnim miejscu w Europie w tzw. złotej godzinie przeżywalności. Obecnie na Dolnym Śląsku znajduje się jedynie osiem szpitali, które posiadają oddziały ratunkowe. Do końca roku powinniśmy otworzyć kolejnych siedem. Naszym priorytetem jest zagospodarowanie północnej części województwa, a więc Zagłębia Miedziowego. Do tej pory na mapie ratownictwa medycznego była tam czarna dziura, którą częściowo załata otwierany w maju Szpitalny Oddział Ratunkowy w szpitalu w Głogowie.

Kolejne SOR-y mają powstać w Lubinie, Bolesławcu, Trzebnicy, we wrocławskim Szpitalu Akademickim przy ul. Borowskiej i Kamieńskiego. Planowany jest też zakup drugiego helikoptera ratunkowego w Bolesławcu.

Nasze szpitale i jednostki zdrowia stratują też w trzech konkursach organizowanych przez Ministerstwo Zdrowia - o dofinansowanie na zakup ambulansów, budowę SOR-ów i lądowisk dla helikopterów.

Pierwszy z nich został już rozstrzygnięty 11 kwietnia. Łącznie uzyskaliśmy 8 mln zł. Nowe karetki pogotowia dostaną Świdnica, Oleśnica, Kłodzko, Wałbrzych i Wrocław.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6546993,Beda_pieniadze_z_UE_dla_szpitali_i_przychodni.html

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Wtorek, 28 Kwiecień 2009, 09:23

[Wrocław]

Są pieniądze na oddział dla ofiar wypadków

Przy Borowskiej wreszcie ruszy oddział ratunkowy. Akademia Medyczna kupuje niezbędny sprzęt.
Z początkiem czerwca we wrocławskim Akademickim Szpitalu Klinicznym przy ul. Borowskiej wreszcie zacznie działać nowoczesny szpitalny oddział ratunkowy. Tak przynajmniej deklaruje dyrekcja. Mają tam trafiać ofiary wypadków drogowych, wypadków przy pracy, chorzy z zawałami serca czy po udarach mózgu.


Oddział miał ruszyć już półtora roku temu, jednak termin jego otwarcia kilkakrotnie przesuwano. Ten czerwcowy ma już być ostateczny.
- Rektor zobowiązał dyrekcję szpitala, by do końca maja uruchomiła oddział medycyny ratunkowej - przyznaje Arkadiusz Foerster, rzecznik Akademii Medycznej (to do niej należy szpital przy Borowskiej). Budynek, w którym ma działać SOR, jest gotowy i częściowo wyposażony. Teraz trwa jednak przetarg na wart dwa mln zł specjalistyczny sprzęt do reanimacji.
- Mamy nadzieję, że nie będzie takich problemów, jak z przetargiem na sprzęt dla intensywnej terapii w zeszłym roku. Zależy nam bardzo, by SOR uruchomić jak najszybciej - podkreśla dr Bogusław Beck, zastępca ASK dyrektora ds. medycznych.
Szpitalowi zależy na tempie, bo oddziałem chciałby się pochwalić w czerwcu przed uczestnikami mającego odbyć się we Wrocławiu międzynarodowego kongresu medycyny ratunkowej. Oddział przy Borowskiej miał być pokazywany jako wzorcowy.

Poza tym we Wrocławiu działają na razie tylko dwa oddziały ratunkowe z prawdziwego zdarzenia - z lądowiskiem dla helikopterów lotniczego pogotowia ratunkowego. Funkcjonują one w szpitalu wojskowym przy ul. Weigla i w placówce przy ul. Traugutta. W oddziale przy Borowskiej lądowisko jest na razie prowizoryczne, ale gdy tylko uczelnia dostanie dodatkowe pieniądze, powstanie profesjonalny plac dla helikopterów.

Na oddziale najpierw pacjenci przejdą selekcję, a potem - w zależności od stanu zdrowia - trafią do jednej z trzech sal zabiegowych, gdzie ratuje się życie. Później będą leżeć w sali wzmożonego nadzoru lub sali obserwacyjnej - dla pacjentów w lżejszym stanie.

W regionie przybędzie wkrótce więcej takich profesjonalnych miejsc do ratowania życia. W sumie mamy mieć 15 szpitalnych oddziałów ratunkowych. W maju zaczyna się budowa oddziału przy szpitalu w Głogowie. Za dwa tygodnie będzie gotowe lądowisko dla helikopterów ratunkowych w wałbrzyskim szpitalu.
W najbliższych planach jest uruchomienie oddziałów ratunkowych w szpitalach w Lubinie, Legnicy i Bolesławcu. Wszystko to dzięki pieniądzom, które chce przeznaczyć na ratownictwo medyczne zarząd województwa. Chodzi o 150 mln zł ze środków UE.
- Chcemy ratować życie ludzi w nowoczesny sposób. Dlatego te pieniądze pójdą na modernizację oddziałów, stworzenie nowych, lądowiska i kupno sprzętu - tłumaczy Piotr Borys, wicemarszałek województwa.

Eliza Głowicka - POLSKA Gazeta Wrocławska
http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/992491.html

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Czwartek, 7 Maj 2009, 12:39

Dolnośląska służba zdrowia sama się leczy

Czy to koniec kryzysu w dolnośląskiej służbie zdrowia? Nasze szpitale mają coraz wyższe zyski, spłacają stare zadłużenie i chcą się komercjalizować. Powstaje też coraz więcej prywatnych placówek

Według danych Ministerstwa Zdrowia w skali kraju zysk ma już 95 proc. szpitali i jednostek zdrowia. Na Dolnym Śląsku z 33 ośrodków podległych samorządowi województwa niedochodowe są jedynie trzy. Roman Szełemej, pełnomocnik zarządu województwa ds. polityki zdrowotnej: - Łączny zysk wszystkich podległych nam placówek wyniósł za 2008 rok około 60 mln zł, co oznacza, że niektóre zarobiły nawet 6 czy 7 mln zł. Wciąż jednak największym problemem pozostaje ogromne zadłużenie, choć i z tym radzimy sobie coraz lepiej. Rok 2008 zamknęliśmy z długiem wymagalnym na poziomie około 100 mln.

Dla porównania - pod koniec 2003 roku ten dług był pięciokrotnie większy. Teraz najbardziej zadłużone są: Szpital Psychiatryczny we Wrocławiu, Wojewódzkie w Jeleniej Górze i Legnicy oraz Okręgowy Szpital Kolejowy we Wrocławiu, choć i te, zdaniem Szełemeja, radzą sobie coraz lepiej.

Przed komercjalizacją

Skąd ta zmiana? Jest głównie wynikiem restrukturyzacji, sprawnego zarządzania i cięcia zbędnych kosztów. Na razie bowiem niewiele placówek zostało skomercjalizowanych, czyli przekształconych w spółki prawa handlowego. Były to głównie jednostki powiatowe czy gminne. A także trzy podległe marszałkowi. Szełemej uważa jednak, że komercjalizacja jest nieunikniona: - Wymuszą ją naturalne prawa rynku. Przekształcenie szpitala w spółkę ma sporo zalet, choć są też wady.

Komercjalizacja pomaga w zarządzaniu szpitalem, np. usprawniając i skracając proces podejmowania decyzji. Ułatwia także spłatę zadłużenia, gdyż spółka zyskuje zdolność kredytową. Taki szpital może również zarabiać dodatkowe pieniądze za usługi wykonywane poza kontraktami z NFZ. Przy dużej liczbie skomercjalizowanych szpitali wymusiłoby to większą konkurencję, a przez to poprawiło jakość usług. Pacjenci, płacąc gotówką, wybieraliby te szpitale, które sprawnie funkcjonują i w których są najmniejsze kolejki.

Na dyrektorach szpitali komercjalizacja wymusiłaby większą dyscyplinę przy wydawaniu pieniędzy. Publiczny ZOZ, w przeciwieństwie do spółki, nie może bowiem upaść, co oznacza, że bez końca może się zadłużać. Po komercjalizacji, gdy zostanie przekroczony pewien poziom zadłużenia, trzeba będzie rozpocząć proces naprawczy. Jeśli się nie powiedzie, szpital upadnie.

Przeciwnicy komercjalizacji najczęściej używają argumentu, że takie szpitale nie będą świadczyły niedochodowych usług, czyli będą leczyły tylko te choroby, na których najwięcej zarobią. Problem byłby więc między innymi z pediatrią, geriatrią, ratownictwem medycznym i przewlekłymi terapiami. Szełemej nie obawia się tego: - Samorządy ustawowo są zobowiązane do zapewnienia pacjentom należytej opieki zdrowotnej i przekształcenie szpitala w spółkę tego nie zmieni. Poza tym po tego typu procesach i tak większość lub całość udziałów pozostaje w rękach samorządu. A więc szpitale pozostaną publiczne, na co zwracamy szczególną uwagę.

Zamienieni w spółki

Na Dolnym Śląsku już teraz działają skomercjalizowane szpitale. W powiecie kamiennogórskim są aż dwa takie niepubliczne ZOZ: Dolnośląskie Centrum Rehabilitacji podlegające marszałkowi i Powiatowe Centrum Zdrowia.

Ten drugi jeszcze kilka lat temu miał 14-milionowy dług. Teraz zaległości spłaca starostwo, a spółka przynosi zyski i modernizuje szpital. - Choć proces był długotrwały, na pewno tego nie żałujemy - mówi Barbara Świętoń, naczelniczka Wydziału Edukacji i Spraw Społecznych Starostwa Powiatowego w Kamiennej Górze. - Szpital normalnie opłaca kontrahentów i pracowników, z czym wcześniej były bardzo duże problemy. I przede wszystkim rozwija się. Na rynku medycznym zaczyna obowiązywać konkurencja, do której musimy dostosować się.

Skomercjalizowana ma być większość dolnośląskich szpitali podległych marszałkowi. Chcą one przystąpić do programu "Ratujmy polskie szpitale", który jest odpowiedzią rządu na weto prezydenta Lecha Kaczyńskiego do proponowanych przez PO ustaw zdrowotnych, w tym obowiązkowej komercjalizacji. Dzięki temu mogą liczyć na rządowe dotacje - tylko w naszym województwie jest 220 mln zł do podziału między placówki należące do samorządów. W zamian będą musiały przygotować plan naprawczy, który pod kątem medycznym oceni NFZ, a od strony finansowej Bank Gospodarstwa Krajowego.

- Obiecana dotacja na pewno pomoże wielu szpitalom w końcu wyjść ze starych długów - ocenia Krystyna Barcik, dyrektorka szpitala w Legnicy. - Na naszym koncie wciąż są 23 mln do spłacenia. Poza tym przekształcenie w spółkę sprawi, że szybciej będziemy podejmować pewne decyzje, bez każdorazowej potrzeby konsultowania ich z zarządem województwa.

Sprywatyzowani

Komercjalizacja nie musi oznaczać prywatyzacji. Szełemej, choć zastrzega, że nie jest zwolennikiem prywatyzacji, to przyznaje, że w niektórych przypadkach może ona jednak pomóc w uratowaniu placówki przed likwidacją. Zresztą na Dolnym Śląsku mamy już trzy sprywatyzowane szpitale powiatowe: w Świebodzicach, Ząbkowicach Śląskich i Kowarach.

W każdym z nich ponad 90 proc. udziałów należy do wrocławskiej spółki EMC Instytut Medyczny. Aneta Bawiec, rzeczniczka prasowa firmy: - Jednostki włączane do sieci EMC Instytut Medyczny SA podlegają wspólnym dla grupy standardom, dlatego przede wszystkim usprawniamy organizację szpitala czy przychodni oraz poprawiamy jakości świadczonych przez nie usług. Na początku wymagają one dużych nakładów finansowych na modernizację budynków, komputeryzację, nowy sprzęt medyczny i szkolenia pracowników. Skala inwestycji jest bardzo różna, w zależności od kondycji ośrodka. W Świebodzicach na przykład w szpitalu Mikulicz remontów nie było aż tak wiele jak w Ząbkowicach Śląskich, gdzie szpital przeniesiony został do zabytkowego, pierwotnie bardzo zdegradowanego obiektu, który sami odrestaurowaliśmy. Dzisiaj jest to jeden z piękniejszych, a jednocześnie najnowocześniejszych szpitali na Dolnym Śląsku. Na modernizację i wyposażenie szpitala w Kowarach Spółka zamierza przeznaczyć 18,5 mln zł.

Bawiec tłumaczy też, że nie zmienia się profil szpitali. Pozostają dotychczasowe oddziały, co najwyżej rozszerzany jest zakres usług. Oznacza to, że przybywa personelu medycznego, a redukcje dotyczą głównie administracji. Jednostkami zarządza się bowiem z głównej siedziby spółki we Wrocławiu, a w poszczególnych miejscowościach czuwają nad tym tylko dwie albo trzy osoby. - Minie jednak kilka lat, zanim szpitale zaczną przynosić zyski. Świadczymy głównie usługi zagwarantowane kontraktami z NFZ. Te dodatkowe stanowią w naszych jednostkach jedynie kilka procent przychodów - mówi rzecznik.

Z dokonanej zmiany zadowolone jest też starostwo jeleniogórskie, do którego należał szpital w Kowarach. Paweł Kwiatkowski, wicestarosta: - Jesteśmy małym powiatem, składającym się głównie z gmin o charakterze miejsko-wiejskim. Prawie 60 proc. naszych mieszkańców leczy się w szpitalu w Jeleniej Górze. Musieliśmy więc stać się bardziej konkurencyjni i sprostać stawianym przez Ministerstwo Zdrowia wyzwaniom, takim jak standardy leczenia i limity przyjęć.

Chcąc uchronić szpital przed likwidacją, w 2003 roku starostwo przeprowadziło komercjalizację. Wtedy miał on 23 mln długów. Jednak przez pięć lat spółce nie udało się spowodować, żeby szpital przynosił zyski. - Zadłużenie wzrosło o 5 mln, choć wprowadzono pewne próby restrukturyzacji, jak zmniejszenie liczby pracowników i obniżenie pensji na rok o 10 proc. - mówi wicestarosta. - Zaczęliśmy więc myśleć o sprzedaży większości udziałów. Początkowo zgłosiło się pięć spółek, ostatecznie została tylko EMC. Sprawdziliśmy dokładnie, jak działają wcześniej przejęte przez nich jednostki i uznaliśmy, że będzie to dobre rozwiązanie również dla nas.

Jego zdaniem prywatyzacja to dobre rozwiązanie dla małych, średnio zamożnych powiatów. Tłumaczy: - Ministerstwo stawia coraz to nowe wymogi, ZOZ muszą się modernizować i przekształcać. Nas nie byłoby na to stać.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6577478,Dolnoslaska_sluzba_zdrowia_sama_sie_leczy.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4778157

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Piątek, 8 Maj 2009, 10:07

[Wrocław]

Do onkologa już po ludzku

Nareszcie koniec kolejek do onkologów. W poniedziałek rusza rejestracja telefoniczna .
Nieprzespana noc, a potem godziny w kolejce do okienka w ciasnym korytarzu, na schodach albo przed budynkiem. W tak nieludzkich warunkach mieszkańcy naszego regionu cierpiący na nowotwory musieli rejestrować się do lekarza w Dolnośląskim Centrum Onkologii we Wrocławiu. Przyjeżdża tu rocznie aż 120 tysięcy chorych. Od najbliższego poniedziałku będą mogli wreszcie - zamiast męczyć się w kolejkach - po prostu zarejestrować się przez telefon.


- Zaczynają traktować nas po ludzku - cieszy się 41-letnia Izabela Walusiak z Wałbrzycha. Kobieta musiała wstać wczoraj o wpół do czwartej rano, żeby o szóstej stanąć w kolejce do rejestracji. Okienka otwierają się o godz. 7. Rejestratorki zapisują tylko na dzień, w którym pojawia się pacjent. Jeśli skończy się limit numerków do gabinetu, chory odchodzi z kwitkiem. Następnego dnia znów musi stanąć w kolejce, licząc na szczęście.

Pani Izabela od czterech lat leczy się w DCO. Co cztery miesiące przyjeżdża na kontrolę - i zawsze musi przeżywać ten sam koszmar. Najpierw stoi w kolejce do rejestracji, a potem przed gabinetem do lekarza.
W szpitalu poznała 82-letnią wrocławiankę, która też miała problemy z zapisaniem się do lekarza. Chodzi o dwóch kulach, do przychodni przyjeżdża taksówką. Kilka razy usłyszała w okienku, że nie ma już wolnych miejsc do lekarza i następnym razem powinna wstać wcześniej. - Dlatego teraz ja rejestruję tę panią, a ona przyjeżdża już prosto do lekarza - opowiada wałbrzyszanka.
Pacjenci męczą się w kolejkach i klną pod nosem, ale oficjalnie nie mają odwagi skrytykować przychodni, w której się leczą. Małgorzata Sadowy-Piątek, dolnośląska rzecznik praw pacjenta, nie przypomina sobie skarg na kolejkę wDCO.
Przypomina jednak, że rozporządzeniem ministra pacjent ma zapewnioną możliwość rejestracji telefonicznej na konkretny dzień, a nawet godzinę. Albo przy pomocy krewnego czy znajomego. Wymaga tego też Narodowy Fundusz Zdrowia.

- Przeszkoliliśmy już 10 pań rejestratorek: dwie będą odbierały telefony, dwie - zakładać karty z historią choroby, a 8 będzie wyszukiwało karty i roznosiło do odpowiednich 17 gabinetów - zapowiada Maria Jagas, wicedyrektor ds. lecznictwa w DCO.
Aby zapisać się do onkologa, można dzwonić od poniedziałku do piątku pod nr telefonu: 071-368-95-71 , -72, w godz. 8-14.30.
Przy pierwszej wizycie nadal trzeba stawić się osobiście w godz. 7-14.30, a w środy - do 17.

http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/996875.html

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

Re: Dolnośląska służba zdrowia

Postprzez KingaM » Czwartek, 21 Maj 2009, 12:59

[Legnica]
30 lat leczą na placu budowy

Image

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Legnicy obchodzi swoje 30. urodziny. Tyle lat temu wkopano kamień węgielny pod budowę placówki.

W piątkowy wieczór w Teatrze Modrzejewskiej odbędzie się uroczysta akademia na której wieloletni pracownicy szpitala otrzymają odznaczenia. Szpital z okazji swojego 30-lecia wydał też swoją monografię.

Co ciekawe legnicki szpital jednocześnie obchodzi 30-lecie budowy! Mimo, że pierwszych pacjentów na Iwaszkiewicza przyjęto w 1989 roku, w świetle prawa Wojewódzki Szpital Specjalistyczny jest bowiem nadal placem budowy. Nigdy obiekt ten jako całość nie został odebrany przez budowlanych inspektorów.

Co gorsze, zakończenia tej paradoksalnej sytuacji – nie widać.

- Przez te lata wygasły pozwolenia na budowę i teraz trzeba występować o nowe. Zmieniały się też przepisy. Teraz musimy dostosowywać się do norm unijnych – mówi dyrektor szpitala, Krystyna Barcik.

Inwestycje niezbędne do formalnego zakończenia budowy to: wydzielenie stref przeciw pożarowych, wymiana oświetlenia, instalacji wodno-kanalizacyjnej a przede wszystkim wymiana elewacji budynku. W starej są elementy azbestowe – niedopuszczalne w świetle obowiązujących dziś przepisów.

- Na to wszystko potrzebujemy około 200 mln złotych. Dlatego realizacja tych inwestycji potrwa kilka lat – rozkłada ręce Krystyna Barcik.

Legnicki szpital to największy pracodawca w mieście. Pracuje w nim dziś 1160 osób. Kilka lat temu placówka była bliska bankructwa. Jej długi przekraczały 160 mln złotych. Dziś zobowiązania szpitala stopniały do 24 mln. złotych. Placówka objęta jest programem restrukturyzacyjnym. Otwierane są w niej nowe oddziały.

http://fakty.lca.pl/news,16769,30_lat_lecza_na_placu_budowy.html

KingaM

 
Posty: 1041
Ostatnio zalogowany: 27-04-2010

PoprzedniaNastępna

Dodaj komentarzDodaj wiadomosc

Aby napisać odpowiedź zaloguj się. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Powróć do Gospodarka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron facebook